Wisła dokonuje odwrotu z mojego trawnika, ale to tylko taka zmyła dla przegrupowania sił, bo w TV juz zapowiadaj± drug± falę powodziow±, kurwa mać. Nie żeby mi przeszkadzało totalne zalanie połowy podwórka. Zalane podwórka może miec jaki¶tam plebs, z mojego rozci±ga się widok na piękne stawy.
Koję nerwy wzmożonym wpierdalaniem i rozważam z matk± zakup rowerka stacjonarnego. Chociaż w obecnej sytuacji bardziej przydałby się kajak.